POMPY CIEPŁA

 

 


 

 

HOME

S.O.S. dla ZIEMI

 

Na początku nasza planeta była niczym więcej, niż tylko ognistym chaosem, uformowanym na podobieństwo Słońca. Chmurą, złożoną z drobin pyłu, jakich wiele we wszechświecie...

Jednak to właśnie tu wydarzył się cud, zwany życiem. Dzisiaj życie, nasze życie, jest tylko ogniwem w niezmierzonym łańcuchu żywych istot, które następowały po sobie na Ziemi od blisko 4 miliardów lat.

Dzięki wodzie, Ziemię czekała niezwykła przyszłość. W odpowiedniej odległości od Słońca, ani za daleko, ani za blisko, idealna ziemska równowaga mogła utrzymać wodę w stanie ciekłym. Para wodna ulegała kondensacji i w gwałtownych ulewach opadała na ziemię. I pojawiły się rzeki. To rzeki nadały kształt powierzchni planety, wypełniając luki, żłobiąc doliny. Spływała w kierunku tych najgłębszych, tworząc oceany. Ze skał wydobywała minerały, i w końcu świeża woda oceanów... stała się słona.

Woda to życie. ?ycie, które żłobi kanały. Kanały są niczym żyły w ciele, są jak gałęzie drzewa, jak naczynie dla życiodajnego soku, jakim dla Ziemi jest woda.


 

Wszystko na Ziemi jest ze sobą połączone, a Ziemia połączona jest ze Słońcem, swoim pierwotnym źródłem energii. Czy ludzie, nie imitując roślin, potrafią schwytać jego energię? W ciągu jednej godziny Słońce wysyła Ziemi taką ilość energii, jaką cała ludzka populacja zużywa w ciągu roku. Jak długo istnieje Ziemia, tak długo energia słoneczna jest niewyczerpana.

 

Woda i materia, materia i woda połączone luźno i na stałe. To połączenie decyduje o każdej formie życia na Ziemi. Minerały i metale są starsze od samej Ziemi. To gwiezdny pył. Pył, który koloruje Ziemię. Czerwień żelaza, czerń węgla. Błękit miedzi i żółć siarki. Skąd się wzięliśmy? Gdzie rozbłysła pierwsza życiodajna iskra? Cud wszechczasów, prymitywne formy życia, nadal egzystujące przy gorących źródłach, nadają im ich barwę. Nazwano je archebakteriam. Wszystkie one żywią się ciepłem Ziemi. Wszystkie, z wyjątkiem cyjanobakterii, zwanych też sinicami. Tylko one mają zdolność zwrócić się w kierunku Słońca i pożywić jego energią. To żyjący przodkowie wszelkich, przeszłych i teraźniejszych gatunków roślin. Te malutkie bakterie i miliardy ich potomków odmieniły los naszej planety. Zmieniły skład jej atmosfery. Uwięziły węgiel z atmosfery w skorupie ziemskiej i dzięki temu mogły się rozwinąć inne formy życia. To życie zmieniło atmosferę. ?ycie roślinne, karmiące się energią słoneczną, która umożliwiła rozdzielenie cząsteczki wody i pobranie z niej tlenu. I powietrze wypełniło się tlenem. Gospodarka wodna Ziemi to proces odnawialny. Wodospady, para wodna, chmury, deszcz, źródła, rzeki, morza, oceany, lodowce... To nieprzerwany cykl. Na Ziemi zawsze znajduje się taka sama ilość wody. Wszystkie następujące po sobie gatunki na Ziemi piły tę samą wodę. Tę zadziwiającą substancję. Jedną z najbardziej niestabilnych. Występuje w stanie ciekłym jako woda, w gazowym jako para wodna, a w stałym jako lód. Lód, lżejszy od wody, pływa po jej powierzchni, zamiast zalegać na dnie. Tworzy w ten sposób warstwę chroniącą przed zimnem, pod którą może utrzymać się życie. Istotą życia jest połączenie. Wszystko jest ze sobą powiązane. Nic nie jest samowystarczalne. Woda i powietrze są nierozłączne, zespolone w życiu, i dla naszego życia na Ziemi. Chmury formowane nad oceanami, przynoszą deszcz nad lądem, który z powrotem trafia do oceanu dzięki rzekom. Współdzielenie jest wszystkim. Zielony obszar, wyłaniający się zza chmur, to źródło tlenu w powietrzu. 70% gazu, bez którego nasze płuca nie mogą funkcjonować, pochodzi od glonów, którym oceany zawdzięczają swoją barwę. Nasza Ziemia zależna jest od równowagi, w której każde stworzenie odgrywa swoją rolę i istnieje dzięki egzystencji innych stworzeń. Subtelna i krucha harmonia, którą łatwo zniszczyć.

Ziemia liczy sobie miliardy lat. Ponad 4 miliardy lat zajęło jej wytworzenie drzew. Wśród mnogości gatunków, drzewa są szczytową, idealną, żyjącą rzeźbą. Drzewa ignorują grawitację. Są jedynym naturalnym elementem w odwiecznym dążeniu ku niebu. Rosną bez pośpiechu w kierunku Słońca, które odżywia ich listowie. Odziedziczyły po tych mikroskopijnych cyjanobakteriach moc chwytania energii słonecznej. Magazynują ją i żywią się nią, przemieniając ją w drewno i liście, które następnie rozkładają się na mieszaninę wody, minerałów, roślin i materii ożywionej. Tak oto, stopniowo, tworzy się niezbędna dla życia gleba. Gleba, miejsce odwiecznej aktywności w której roi się od mikroorganizmów, pożywiających się, drążących, wietrzących i zmieniających ją. Wytwarzają one próchnicę, urodzajną warstwę, na której opiera się życie.

Rodziny form zwierzęcych, o wspólnych zwyczajach i rytuałach, które przetrwały do dziś.

Niektóre przystosowały się do środowiska, a ich środowisko przystosowało się do nich. Z obopólną korzyścią. Zwierzę zaspokaja swój głód, a drzewo znów może zakwitnąć. W tej wielkiej przygodzie, jaką jest życie na Ziemi, każdy gatunek ma do odegrania swoją rolę, każdy ma tu swoje miejsce. ?aden nie jest niepotrzebny czy szkodliwy. Wszystkie żyją w równowadze.

Ziemia karmi ludzi, ubiera ich. Wypełnia ich codzienne potrzeby. Wszystko mamy dzięki Ziemi. Miasta zmieniły zarówno ludzką naturę, jak i ludzkie przeznaczenie. Rolnicy zostali rzemieślnikami lub kupcami. To, co Ziemia daje rolnikowi, |mieszkaniec kupuje, sprzedaje lub wymienia. Dobra wędrują z rąk do rąk, podobnie jak nowe idee. Geniusz ludzkości polega na tym, że zawsze była świadoma swoich słabości. Ludzie próbowali poszerzać granice swojego panowania, ale znają swoje limity. Siłę fizyczną, której poskąpiła nam natura, odnaleźliśmy w zwierzętach, które udomowiliśmy, aby nam służyły. Ale jak tu zdobywać świat o pustym żołądku? Wynalazek rolnictwa sprawił, że nie musieliśmy już polować. Rolnictwo zakończyło pewien rozdział. Rolnictwo było naszą pierwszą, wielką rewolucją. Zdarzyło się to niecałe 10 tysięcy lat temu, ale zmieniło związek pomiędzy Ziemią i człowiekiem. Skończył się okres polowań i zbieractwa. Rolnictwo zaowocowało nadwyżkami żywności i dało początek miastom i cywilizacjom. Dla potrzeb rolnictwa, zaprzęgliśmy do pracy zwierzęta i rośliny, dla których w końcu znaleźliśmy pożytek. Tysiące lat walki o kawałek strawy poszły w zapomnienie. Wraz z odkryciem ziaren, zwiększyliśmy ich różnorodność i nauczyliśmy się dostosowywać je do naszej gleby i klimatu. One zaś, dostarczyły wyższych plonów i różnorodności.

 

 

 


 

 

TermorotaS


TermorotaS jest to specjalna mieszanina stosowana w celu wypełnienia przestrzeni pierścieniowej w otworach wiertniczych, ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji związanych z budową pionowych kolektorów do pomp ciepła. Stosowany jako zawiesina po wymieszaniu z wodą. Jest mineralną kompozycją neutralną dla środowiska z dodatkiem spoiw hydraulicznych kontrolowanym przemiale.

FUNKCJE I ZALETY SYSTEMU

 Posiada wysoką przenikalność cieplną.
 Zapewnia równomierny kontakt między ścianą otworu a zainstalowanymi w nim rurami.
 Zapobiega wymrażaniu i wysuszaniu otworu ułatwiając wymianę ciepła.
 Izoluje warstwy geologiczne zapobiegając niekontrolowanym przepływom wód podziemnych.
 Chroni instalację podziemną przed uszkodzeniem.
 Zachowuje praktycznie stałą objętość w czasie.
 Łatwy w mieszaniu i zatłaczaniu do otworu.
 Możliwe sterowanie początkiem czasu twardnienia zawiesiny.


Zastosowanie TermorotaSu podnosi kilkanaście procent sprawność systemu i przeciwdziała obniżaniu wymiany cieplnej w czasie dla poszczególnych otworów.

TYPOWE WŁAŚCIWOŚCI FIZYCZNE Postać szary proszek Gęstość 2,6 t / m3 Ciężar nasypowy 0,9-1 t / m3 Wilgotność do 2 %

ZALECANA KONCENTRACJA Zalecane efektywne koncentracje TermoSatoru od 1000-1200 [kg/m3] zaczynu

SPOSÓB SPORZ?DZANIA 1 m3 ZACZYNU Stosować w proporcji: 1100 kg proszku/600 l wody

PAKOWANIE I SKŁADOWANIE TermoSator jest pakowany w 25 kg wielowarstwowe, papierowe worki po 40 sztuk na foliowanej palecie lub Big Bagi. Składować w suchym miejscu

TRANSPORT Stosować standardowe procedury związane z przewozem nietoksycznych materiałów.

 

 


 

Magazyn ciepła i chłodu

Jednym z coraz bardziej rozwijających się źródeł odnawialnej energii w Polsce, jest magazynowanie ciepła i chłodu w ziemi. Ideą tego rozwiązania jest przeniesienie ciepła z lata na okres zimowy i przekazanie chłody zmagazynowanego zimą na okres letni. Magazyn ciepła i chłodu wykonuje się po przez wiercenie odwiertów w celu umieszczenia w nich pionowych kolektorów. Najczęściej stosowanym w Polsce pionowym kolektorem jest U-rurka Ø 40mm wykonana z polietylenu. Taka sonda jest najtańszym rozwiązaniem umożliwiającym pozyskanie ciepła i chłodu z górotworu. Lepiej jest wykonać w tej samej cennie kolektor metrażowo większy, niż zastosować sumarycznie krótszą a sprawniejszą energetycznie sondę. Lepszym rozwiązaniem dla pozyskania energii ciepła i chłodu, będzie wykonanie 107 metrowego odwiertu z pojedynczą u-rurka Ø 40mm, jak wykonanie w tej samej cennie odwiertu 100 metrowego z podwójną u-rurką Ø 32mm. Wynika to z tego iż odwiert z podwójną u-rurką Ø 32mm, będzie sprawniejszy o około 9%, lecz koszt materiałowy podwójnej u-rurki Ø 32mm, będzie około 4% droższy od pojedynczej u-rurki Ø 40mm. Rozmieszczenie odwiertów pod pionowe kolektory jest uzależnione od ich przeznaczenia i wykorzystania. Jeżeli kolektory będą wykorzystane tylko do pobierania po przez pompę ciepła energii cieplnej z górotworu, odwierty powinny być rozmieszczone między sobą w jak największej odległości, ponieważ należy umożliwić odpowiedni dopływ energii z wnętrza ziemi. Odległość tą przyjmuje się w zależności od możliwości terenu od 6m do 9m. Natomiast odległość ta powinna być mniejsza dla pionowych kolektorów, które wykorzystywane są do pobierania energii ciepła i chłodu. Mniejsze rozmieszczenie odwiertów spowoduje odpowiednie schłodzenie zimą górotworu, a tym samym zmagazynuje większa ilość energii chłodu na okres letni i odpowiednio więcej zostanie zmagazynowane ciepła latem na okres zimowy. Obserwując systemy analizujące temperaturę wewnątrz górotworu w różnych okresach roku, doszedłem do wniosku iż większa odległość między odwiertami powodują rozproszenie magazynowanej energii, natomiast zmniejsza (pozytywnie) deltę temperatur minimalnej zimą, maksymalnej latem. Temperatura w górotworze przy większym rozmieszczeniu odwiertów jest bardziej zbliżona do średniej początkowej temperatury danego odwiertu. Mniejsza odległość pomiędzy pionowymi kolektorami, powoduje większe przechłodzenie lub przegrzanie górotworu, tym samym dysponujemy większą ilością energii o wyższych parametrach. Zazwyczaj rozmieszczenie odwiertów w magazynie ciepła i chłodu nie powinna przekraczać 4m-5m. Odległości mniejsze niż 4 metrów spowodują znaczne zwiększenie delty temperatury między zimą a latem, a tym samym większe straty magazynowanej energii z uwagi na łatwiejsze dążenie górotworu do średniej początkowej temperatury magazynu ciepła i chłodu. W różnych częściach europy występują inne temperatury na głębokości 20m, czyli na głębokości na której temperatura powietrza atmosfery nie ma żadnego wpływu na temperaturę wewnątrz skorupy ziemskiej. W Moskwie temperatura ziemi na 20m wynosi 4,2°C, a w Paryżu na głębokości 23m temperatura wynosi 11,8°C. W przybliżeniu Warszawa leży na środku linii łączącej Paryż z Moskwą. Analizując poprzednie dana temperatura w Warszawie na 20m powinna wynosić około 8°C (Niektóre źródła podają 7,6°C). Przyjmując iż stopień geotermalny zmienia się co 33m, wyjdzie że średnia temperatura odwiertu 120m w Moskwie wyniesie około 5,7°C, w Warszawie 9,5°C, natomiast w Paryżu 13,3°C. Z wyżej wymienionych danych wynika, iż budowa magazynu ciepła i chłodu na terenie Moskwy jest idealna dla pasywnego chłodzenia budynków, w Paryżu temperatura jest idealna do ogrzewania budynku, natomiast nie jest odpowiednia dla wody lodowej do klimatyzacji pomieszczeń, a w Polsce temperatura jest dobra zarówno dla chłodzenia jak i dla ogrzewania budynków po przez pompy ciepła. Budowanie magazynu ciepła i chłodu najbardziej opłaca się przy dużych inwestycjach.